wtorek, 19 stycznia 2016

Od Naoko

Dziewczyna nadal nie dawała za wygraną. Nie spodziewałem się, że odda mi kluczyki po dobroci, a czas nas gonił.
-Zdajesz sobie sprawę z powagi sytuacji? W każdej chwili mogą nas złapać.
-I zrobią to, jeśli uśniesz za kierownicą...o ile przeżyjemy. Nigdzie z Tobą nie pojadę, dopóki nie zdrzemniesz się kilku godzin- szła w zaparte.
Zmrużyłem oczy, wychodząc z samochodu, po to, by zając miejsce na tylnym siedzeniu, obok dziewczyny. Nie po to, aby się przespać, ale po to, by móc odebrać kluczyki.
-Dawaj-mruknąłem, wyciągając rękę.
-Oddam jak się obudzisz.
-Neko, nie mam siły. Ostatnią rzeczą na jaką mam ochotę, to kłócić się z Tobą. Oddaj mi, więc te pierdolone kluczyki i idź spać- syknąłem, czekając, aż na mej dłoni pojawi się konkretny przedmiot. Zamiast tego, wylądowały na niej smukłe palce dziewczyny, które pociągnęły mnie w jej stronę.
-Brak mi już słów do Ciebie- westchnąłem, układając głowę na jej kolanach.
-Wiem, Nez- rzuciła wesoło, nucąc coś.
Nie pamiętam, kiedy ostatnio zasnąłem tak szybko. Ciężkie powieki opadły mi właściwie od razu. Sądziłem, że sen trwał najwyżej kwadrans, jednak zdziwiłem się, gdy dostrzegłem czerwone Słońce gotowe do tego, by zniknąć za horyzontem.
-Długo spałem?- zerwałem się nagle, przecierając twarz.
-Praktycznie cały dzień- zaśmiała się.
-Czemu mnie nie obudziłaś? Mamy spore opóźnienie- zerknąłem z wyrzutem na rozpromienioną twarz dziewczyny.
-Przynajmniej nas nie zabijesz- musnęła wargami mój policzek, po czym wręczyła kluczyki.
Pospiesznie przekręciłem je w stacyjce, by móc wyruszyć w dalszą drogę.
-Jesteś może głodna?- oprzytomniałem po chwili, zdając sobie sprawę, że ta kompletnie nic nie jadła przez cały dzień,


<Neko?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz