środa, 6 stycznia 2016

Od Haneko

Z lekkim ociąganiem się ruszyłam posłusznie za chłopakiem. Nie miałam dobrych przeczuć co do zostania tu jeszcze na jedną noc. Ale przecież nie mogliśmy od tak zostawić pani Satoshi, poza tym Nez nie był jeszcze w pełni sił. Stanęliśmy grzecznie w kolejce czekając aż przyjdzie nasza kolej. Spuściłam wzrok i wpatrywałam się w czubki swoich butów.
Jeszcze kilka minut temu byłam taka szczęśliwa, a teraz znowu się martwię. Jeszcze kilka minut temu byłam nieświadoma... Nie chcę by wracało to od czego uciekałam tyle czasu.
-Ej..-poczułam lekkie szturchnięcie w ramie. Natychmiast podniosłam wzrok, bo bałam się, że to już nasza kolej pogratulować parze młodej. Jednak przed nami było jeszcze kilka osób. Zdziwiona przeniosłam wzrok na chłopaka.
-Miałaś się tym nie przejmować-popatrzył na mnie niby zły. Oplotłam się rękami i zacisnęłam dłonie na ramionach. Miałam wrażenie, że w jednej chwili na sali zrobiło się o jakieś dziesięć stopni chłodniej.
-No, ale to ostatni..
-No właśnie-przerwał mi i delikatnie uniósł moją głowę dwoma palcami-Ostatni taki wieczór. Nie pozwól by zły humor i zmartwienia go popsuły, dobrze?
Skinęłam głową ponownie spuszczając wzrok.
-Ej. Popatrz na mnie-nakazał. Z cichym westchnieniem popatrzyłam na niego-Możesz to dla mnie zrobić? Naprawdę przestać martwić się o to co będzie jutro?-objął mnie w talii przyciągając do siebie, nachylił się i szepnął mi prosto do ucha-Obiecuje ci, że dzisiaj mi nie uciekniesz-pocałował mnie delikatnie w ucho. Mimowolnie się zaśmiałam przytulając się do chłopaka.



Naoko?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz