Zamruczałam pod nosem, kiedy Nez pocałował mnie w ucho. Zachichotałam i odepchnęłam go od siebie.
-Jeszcze nie skończyłeś myć podłogi-mrugnęłam do niego zaśmiewając się. Chłopak przewrócił oczami próbując złapać mnie za rękę, jednak umknęłam w ostatniej chwili przed jego palcami. Obróciłam się wokół własnej osi pokazując brunetowi język. Wskoczyłam na jedno z krzeseł i spojrzałam na kolegę z wysokości. W końcu byłam od niego wyższa, niewiele, ale jednak. Oparłam dłonie na biodrach przechylając się lekko w jedną stronę.
-No! Raz, raz-zawołałam klaskając w dłonie. Naoko posłał mi tylko ponure spojrzenie po czym złapał za mop.
-Żeby ten mop nie wylądował na tobie-ostrzegł wyciskając go z brudnej już wody. Zaśmiałam się jeszcze bardziej i zeskoczyłam w krzesła kierując się w stronę szafy grającej. Włączyłam coś na chybił trafił przyglądając się pracy chłopaka. Jednak, gdy pierwsze nuty dotarły do moich uszu uśmiechnęłam się szeroko pozwalając by melodia zaczęła poruszać moim ciałem.
Tańczyłam jednocześnie śpiewając i gubiąc pewne słowa. Wirowałam między stolikami sprawnie omijając każde krzesło i wymyślając układ na bieżąco. Z każdym krokiem i ruchem bioder zbliżałam się coraz bardziej do rozbawionego Nez'a, który znowu przerwał sprzątanie. Kiedy byłam już tuż przed nim zabrałam mu narzędzie sprzątania i zrobiłam z niego mikrofon, do którego śpiewałam na cały głos. Musiałam nieskromnie przyznać, że poruszanie się w ten skoczny rytm wychodziło mi bardzo dobrze, toteż Naoko był pod dużym wrażeniem. Puściłam mop, który ze stukiem oparł się o krzesło. Złapałam Nez'a za obie dłonie i pociągnęłam w szerszą część lokalu, gdzie mogliśmy tańczyć do upadłego. Brunet obrócił mną parę razy i zatrzymał tyłem do siebie. Uśmiechnęłam się pod nosem przylegając do niego całym ciałem i delikatnie poruszając biodrami, które ocierały się o niego. Jego dłonie spoczęły na moich biodrach przyciskając mnie jeszcze bardziej. Wyciągnęłam ręce w górę obejmując chłopaka za szyję. Nuciłam pod nosem powoli zsuwając się w dół. Kiedy już kucałam Nez złapał mnie pod pachami i uniósł w powietrze. Zaśmiałam się cicho pod nosem kiedy sadzał mnie na barze sunąc dłońmi po moich nagich plecach. Wygięłam się pod jego dotykiem, jednak znieruchomiałam kiedy nasze usta zetknęły się w mocnym pocałunku. Oparłam się dłońmi o blat za sobą tym samym zmuszając Nez'a do, praktycznie, położenia się na mnie. Całowaliśmy się coraz mocniej zapominając, że jesteśmy w oświetlonym pomieszczeniu, a przez szyby wszystko widać. Jedyne czego chcieliśmy to siebie nawzajem. Tylko to mieliśmy w głowach. W pewnym momencie Naoko przesunął swoje dłonie na mój brzuch, a następnie na uda. Złapał mnie pod nimi i uniósł w górę kierując się w stronę schodów. Przemieszczanie sie nie przeszkadzało nam w dalszym całowaniu się. Nasze usta nie rozłączały sie nawet na moment. Po moim umyśle krążyło tylko jego imię, jego sylwetka. Chciałam być jeszcze bliżej niego, poczuć na sobie to ciepło umięśnionego ciała, które wycierpiało w życiu wiele. Chciałam być powodem, dla którego Naoko będzie się uśmiechał i żył. Poczułam za plecami ścianę, o którą oparł mnie chłopak, próbując jednocześnie otworzyć drzwi do naszego pokoju. Delikatnie złapałam jego wargę zębami i przychyliłam się lekko w bok. Przesunęłam palcami po klamce obracając ją, do momentu, w którym drzwi się nie uchyliły.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz