piątek, 13 listopada 2015

Od Haneko

Zerknęłam na nogę i lekko nią poruszyłam. Zacisnęłam zęby czując nieprzyjemny ból.
-Jest okey-powiedziałam, choć bardzo dobrze wiedziałam, że marny ze mnie kłamca.
-Mówiłem ci już, że beznadziejnie kłamiesz?-zerknął na mnie. Zaśmiałam się pod nosem kiwając głową.
-Zdaje się, że coś wspomniałeś-powiedziałam patrząc w okno. Oparłam głowę na ręce, a łokieć na oknie samochodu. Nie byłam do końca zadowolona z tego pomysłu. Wizja odwiedzenia jego gangu nie przynosiła ze sobą przyjaznych uczuć. Widziałam to wszystko w ciemnych kolorach i nie podobało mi się to. Oparłam głowę o zagłówek i przymknęłam oczy. Nie byłam zmęczona, więc zaczęłam z nudów nucić pod nosem jakąś piosenkę. Sama do końca nie wiedziałam skąd ją znam, jakie są jej słowa czy chociażby tytuł. W głowie miałam tylko i wyłącznie jej melodię, która była dość szybka. Idealnie współgrała z szybkością z jaką mijaliśmy drzewa. Po dłuższej chwili zaczęłam mruczeć pod nosem coś co miało przypominać słowa tej piosenki, które ukradkiem wkradały mi się do pamięci. Jednak bardziej przypominało to próbę mówienia w języki japońskim czy chińskim. W dodatku, nieudolną próbę. Po każdym powtórzeniu słowa stawały się coraz wyraźniejsze, a kiedy w końcu były na tyle wyraźne, że z łatwością można było zgadnąć o czym jest piosenka... Zamilkłam w połowie słowa. Piosenka opowiadała o czymś czego osobiście nigdy nie doświadczyłam. Pokręciłam głową, żeby pozbyć się tych durnych myśli o miłości. Zamknęłam oczy, ale tylko na krótką chwilę, bo brunet zatrzymał samochód.
-No, mała. Wysiadamy i idziemy na piechtaka-wyciągnął kluczyki ze stacyjki i wysiadł z pojazdu. Prawie natychmiast uczyniłam to samo. Spojrzałam na chłopaka, który ruszył przed siebie nie oglądając się za mną. Po dłuższej chwili wahania pobiegłam za Nez'em doganiając go.
-Nie wydaje mi się, żeby zabieranie mnie tam było dobrym pomysłem-powiedziałam krzywiąc się częściowo z bólu. Brunet popatrzył na mnie i z pobłażaniem pokręcił głową.
-Gdzieś cię zabrać muszę-wzruszył ramionami.
-Coś czuję, że wolałabym być martwa..-mruknęłam cicho pod nosem.


Nez?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz